Lyon
Jeśli nie Paryż, to definitywnie Lyon ! To miasto trzeba zobaczyć. Dzięki za wszystko połączeniu TGV z Paryżem i Marsylią, komunikacja zajmuje nie całe dwie godziny, nic więc nie ogranicza swobodnego zwiedzania, choć dużo przyjemniej jest pobyć w Lyonie nieco dłużej niż dzień, czy dwa. Najbardziej popularnym turystycznie miejscem jest Vieux Lyon, czyli inaczej mówiąc Stare Miasto. Przeciskając się między wąskimi uliczkami, trzeba koniecznie obejrzeć bazylikę Notre Dame, a w samym sercu dzielnicy romańsko - gotycką Katedrę św. Jana oraz kościół św. Pawła.
Lyon to nie tylko starówka, ale też centrum kulturalne. Można spędzić tu tydzień spacerując od jednego muzeum do drugiego, zaglądając przy tym, to na filmowy, to na pokaz teatrów ulicznych.
Do najbardziej popularnych muzeów należy Muzeum Braci Lumiere, którzy właśnie w Lyonie stworzyli swój kinematograf, muzeum Cywilizacji Gallo- Rzymskiej oraz Muzeum Sztuk Pięknych. Napełnieni wiedzą turyści mogą teraz udać się do Parku Botanicznego - Parc de la Tete dOr Największego we Francji parku miejskiego, gdzie wśród bujnej roślinności, można poczytać książkę, pokarmić łabędzie, lub poopalać się w słońcu na ławeczce. Cisza i spokój, jest miłą odmianą od wielkomiejskiego zgiełku.
Sama struktura miasta jest już wystarczająco ciekawa, bo Lyon bardzo się podobał. Mosty, wzgórza, pozostałości rzymskich budowli, takie jak akwedukty czy teatry i ścisła, średniowieczna zabudowa, kontrastują z nowoczesnością, tworząc zadziwiającą mieszankę stylów, która jednak nie budzi niesmaku, a zachwyt. Widok na Alpy z ławek amfiteatru lub panorama miasta spod bazyliki na wzgórzu, nie ma sobie równych.
A gdy znudzi nam się miasto, można wybrać się na wycieczkę na południowy zachód do le Puy en Velay, wioski, która leżała na szlaku pielgrzymkowym do Santiago del Compostella. Kościół stojący na szczycie nieczynnego wulkanu i ogromny posąg matki boskiej, wart jest podróży.